Hortensje

Na hortensje polowałam już w lipcu, przed urlopem. Na obrzeżach targowiska, na które zazwyczaj chodzę, w poniedziałki i środy stoi sympatyczny, starszy pan z wiaderkami pełnymi kwiatów ze swojego ogródka. Za 4-5 złotych mam bukiet świeżych kwiatków i życzenia miłego dnia oraz serdeczny uśmiech. Tak wiele, za tak niewiele.

Pan od kwiatków ma w swoim ogrodzie krzewy hortensji, niestety w tym roku wszystkie mu przemarzły, opowiadał mi zmartwiony, a krzaki nie zregenerowały się i już nie zakwitły, nawet w sierpniu. Z żalem odpuściłam więc polowanie na ogrodowe kwiaty hortensji od mojego ulubionego dostawcy i skorzystałam z dobrodziejstwa giełdy kwiatowej w Tychach.

Te kwiaty są przecudne, wyglądają pięknie zarówno solo, z długą łodygą w smukłym wazoniku jak i w bukiecie, w niskim, wazonie, gdzie prezentują się jak puchate upierzenie jakiegoś fantastycznego ptaka. Fascynujące jest to, że ich barwa jest nieprzewidywalna do końca, ponieważ w dużej mierze zależy od kwasowości gleby na której rośnie, dlateog czasem można dostać bukiety z jednego krzewu, które nie mają jednolitego wybarwienia ale mają niesamowitą tonację, od różu, poprzez fiolet do błękitów.

Prezentuję Wam kilka zdjęć, które można zobaczyć na moim głównym koncie na instagramie foodnotes.pl.

 

daylight-stories_hortensja002

daylight-stories_hortensja02daylight-stories_hortensja0001daylight-stories_hortensja00hortensja02daylight-stories_hortensja03daylight-stories_hortensja04daylight-stories_hortensja01

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Hortensje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s